Z relacji na tej linii powstałby niejeden scenariusz. Bareja, by tego nie wymyślił lepiej. Klient chce efektów, ale nie wie dokładnie jakich. Agencja ma pomysł, ale nie ma danych. Wszyscy chcą sukcesu, ale mówią innym językiem. I każdy udaje, że wszystko gra.
Łapka w górę, kto zna ten klasyk:
I hooooplaaaa. Zaczyna się gra pozorów. Klient mówi, że ufa, ale sprawdza pięć razy, a serie poprawek zdają się nie mieć końca. Agencja mówi, że rozumie, ale po cichu robi swoją wersję. Uśmiechy na spotkaniu, a potem soczyste wiązanki na Slacku, bo deadline z umowy kąsa już po kostkach.
Kiedy marka mówi, że „słucha swoich odbiorców”, to zazwyczaj oznacza, że czyta komentarze i ma dashboard z liczbami. Ale to nie jest relacja. To jest obserwacja.
Prawdziwa relacja zaczyna się tam, gdzie marka wie, kim jest, i potrafi to wyrazić – niezależnie od tego, czy wszystkim się to spodoba. Bo właśnie wtedy mówi do ludzi, którzy naprawdę chcą słuchać.
Zamiast budować markę, zaczynamy budować dystans do innych. Porównania stają się ważniejsze niż własna tożsamość. A przecież nikt nie wygra wyścigu, patrząc cały czas na boczne pasy.
Czyli klasyczny brandingowy trójkąt: kompleksy, porównania i nieszczerość. Zdrowa relacja z konkurencją? To taka, w której wiesz, co robisz inaczej – i nie boisz się tego powiedzieć.
Ale to wymaga decyzji i często też odwagi, żeby odpuścić „wszystkim się spodoba”.
To nie jest lekki brainstorming z flipchartem. To intensywny, jednodniowy proces, który łączy strategię z konkretem wizualnym i językowym. Warsztat kreatywny pomoże Ci uporządkować fundamenty marki i przełożyć je na komunikację – spójną, wyrazistą i gotową do wdrożenia. Kończysz z manualem, który łączy styl, ton, estetykę i przekaz. I z marką, która mówi jednym głosem – w słowie i obrazie.
Na eventach wszyscy się lubimy, oklaskujemy i gratulujemy. Na Zoomie się pozdrawiamy, rekomendujemy, a w kuluarach…
Oficjalnie – wspieramy się w branży.
Nieoficjalnie – konkurujemy o wszystko: o uwagę, ludzi, portfolio, stawki i prestiż.
Współpraca? Czasem tak. Ale żeby działała, trzeba najpierw przestać udawać.
W naszej branży mamy wszystko: dane, narzędzia, strategie. A nadal kuleją podstawy – rozmowa, słuchanie, zaufanie. Relacje są trudne. W komunikacji – jeszcze trudniejsze. Ale dopóki będziemy je pudrować, nie zmienimy nic. Także bez pudru proponuję.
Więcej w moim podcaście.